
Polski bramkarz, który dostał w tym sezonie pierwszą szansę występu w Lidze Mistrzów, nie będzie miło wspominał wyjazdu do Grecji. W meczu z Olympiakosem Pireus najpierw wpuścił bramkę w 16. minucie (gol Rafika Djebboura), a w 24. minucie poślizgnął się przy wybianiu piłki na granicy pola karnego. Strzał piłkarza gospodarzy nie poszybował jednak w światło bramki.
Polski bramkarz, który dostał w tym sezonie pierwszą szansę występu w Lidze Mistrzów, nie będzie miło wspominał wyjazdu do Grecji. W meczu z Olympiakosem Pireus najpierw wpuścił bramkę w 16. minucie (gol Rafika Djebboura), a w 24. minucie poślizgnął się przy wybianiu piłki na granicy pola karnego. Strzał piłkarza gospodarzy nie poszybował jednak w światło bramki.